PODSUMOWANIE WAKACJI

CHORZÓW:

Nasze wakacje rozpoczęliśmy od wyjazdu do Parku Rozrywki Legendia w Chorzowie. Co prawda pogoda nie dopisała ale humor i dobra zabawa nas nie opuszczały. Nie tylko dzieci oddawały się uciechom korzystania z karuzeli bo i dorośli bawili się równie dobrze. Niektórzy nawet „lądowali” w klatce.  Jak każdy wyjazd oczywiście zakończył się odwiedzeniem KFC bo w pobliżu nie było Mc Donalda.

ZAKOPANE :

Później przyszedł czas na pierwszy turnus kolonijny organizowany do Zakopanego (02.07 – 14.07.2018). Podczas kolonii dzieci i młodzież naszej parafii i nie tylko spacerując poznawała piękne górskie okolice. Byliśmy na Krzeptówkach, Wiktorówkach, Kuźnice – Kalatówki, na Gubałówce, skąd później  zeszliśmy do najwyżej położonej wsi w Polsce – Ząb. Spacerowaliśmy także po przepięknej Dolinie Kościeliska aż do schroniska Hala Orczak. Kąpaliśmy się na basenie Terma Bania w Białce Tatrzańskiej. Zwiedziliśmy także kilka przepięknych i pełnych bogactwa kościołów i kaplic. Nie zabrakło nam także czasu na spacer po słynnych Krupówkach i zakup pamiątek.  Wieczory upływały nam na świetnej zabawie w rytmie największych światowych przebojów. Piekliśmy kiełbaski i dużo dużo śpiewaliśmy. Jak na kolonie przystało był chrzest kolonijny, randka w ciemno a zaraz po niej śluby kolonijne. I przez cały ten czas towarzyszyły nam słowa: „Szczęście to jedyna rzecz która się mnoży, jeśli się ją dzieli”

 CHŁAPOWO:

Chłapowo koło Władysławowa (15.07 – 27.07.2018)… Pogoda wręcz wymarzona nad morzem. Plaża, piasek, słońce i sinice, które nie odebrały nam nadziei, że w końcu się pokąpiemy. Były rzeźby z piasku i chrzest kolonijny. Płynęliśmy statkiem we Władysławowie i w Gdańsku. Byliśmy na Westerplatte, gdzie uczciliśmy pamięć poległych podczas II wojny światowej na cmentarzu, który tam się znajduje. Spacerowaliśmy po Rozewiu i Władysławowie. Bawiliśmy się na Festiwalu Kolorów. Wieczory mijały nam na świetnej zabawie. Tańczyliśmy i dużo śpiewaliśmy. Piekliśmy kiełbaski i graliśmy w Baloniadę. Był też czas na odpoczynek ale to tylko nocą bo od rana na porannej rozgrzewce znów trzeba było tańczyć. I tak minęło nam 12 dni z uśmiechem na twarzy.

A na koniec obu turnusów były łzy, dużo łez a w sercu nadzieja, że za rok znów się spotkamy.

Zdjęcia z wakacji w "Galerii FOTO"